Aktualności

28.04.2014 | Relacje inwestorskie a obowiązki informacyjne

Po czym rozpoznać eksperta od rynku kapitałowego? Zna on różnicę pomiędzy dwoma pojęciami – relacje inwestorskie oraz obowiązki informacyjne. Często na spotkaniach można usłyszeć, jak osoby zajmujące się public relations emitenta stosują te dwa wyrażenia naprzemiennie. Czy słusznie? Co różni te dwa pojęcia?

Relacje inwestorskie (ang. investor relations) to sfera zarządzania spółką obejmująca komunikację z inwestorami, mediami i wszystkimi innymi interesariuszami, zapewniająca przejrzysty, efektywny i płynny mechanizm przepływu informacji pomiędzy emitentem a społecznością inwestorską. Skuteczność działań specjalistów ds. relacji inwestorskich w spółkach zależy od wielu czynników, wśród których kluczowe są:

•    ścisłość współpracy z zarządem i radą nadzorczą,
•    sprawność obiegu informacji w spółce,
•    wysokości kompetencji osoby odpowiedzialnej za relacje inwestorskie w spółce,
•    przepływ wiedzy o istotnych wydarzeniach w spółce oraz prowadzonej i realizowanej strategii rozwoju, a także
•    jakość komunikacji pomiędzy działem relacji inwestorskich a poszczególnymi działami spółki.

Polityka informacyjna każdego emitenta powinna cechować się:

•    równością dostępu do informacji,
•    dobrą jakością informacji,
•    przejrzystością decyzyjną oraz ujawnianiem wszelkich istotnych informacji, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych,
•    lojalnością wobec interesu spółki,
•    spójnością z działaniami innych działów (m.in. marketingu i/lub public relations).

Tak prowadzone relacje inwestorskie powinny przynieść spółce wymierne korzyści. Jakie? Przede wszystkim, poprawie ulegnie wizerunek emitenta, a skupieni wokół niego inwestorzy staną się bardziej lojalni. Wartość przedsiębiorstwa w oczach akcjonariuszy powinna wzrastać, co przełoży się na stabilizację bądź nawet poprawę notowań, korzystnie wpłynie również na płynność akcji. Zmniejszeniu z kolei powinny ulec koszty pozyskania kapitału. Spółka powinna zaobserwować wzrost zainteresowania środowiska analityków, zwiększą się również możliwości w zakresie zarządzania w sytuacjach kryzysowych – działania mające na celu wyjaśnienie i naprawę potencjalnych potknięć staną się bardziej efektywne.

To wszystko powinno udać się osiągnąć wykorzystując szerokie spektrum narzędzi i możliwości, wśród których można wymienić m.in.:

•    stronę internetową spółki wraz z odnośnikami do nowoczesnych kanałów komunikacji elektronicznej,
•    cykliczne  spotkania z inwestorami indywidualnymi, jak również instytucjonalnymi (face to face, wideokonferencje, telekonferencje, czaty itp.),
•    spotkania z analitykami,
•    spotkania z dziennikarzami,
•    mailingi do akcjonariuszy,
•    rzetelne i czytelne materiały dla inwestorów takie jak raport roczny czy kwartalny, prezentacja inwestorska,
•    raporty bieżące i okresowe,
•    udział w wydarzeniach związanych z rynkiem kapitałowym.

Czym zatem są obowiązki informacyjne? Są to usankcjonowane prawnie regulacje nałożone na spółki publiczne i członków ich organów, zobowiązujące je do publikacji określonych informacji w określonym terminie i w określony sposób. Ich celem jest zapewnienie inwestorom równego dostępu do informacji. Emitenci w ramach narzędzi nadanych przez prawo posiadają:

•    raporty bieżące,
•    raporty okresowe,
•    aneksowanie prospektu.

Powstanie oraz wygaśnięcie obowiązku wykonywania obowiązków informacyjnych określa art. 56 ust. 1 Ustawy o ofercie. Jednak dokumentów regulujących obowiązki informacyjne emitenta jest więcej – dla spółek notowanych na rynku regulowanym są to: Ustawa o obrocie, Ustawa o ofercie, Kodeks spółek handlowych oraz Dobre praktyki spółek notowanych na GPW. W przypadku spółek notowanych na NewConnect – prócz Ustawy o obrocie, Ustawy o ofercie i Kodeksu spółek handlowych – obowiązuje jeszcze Regulamin Alternatywnego Systemu Obrotu oraz Dobre praktyki spółek notowanych na NewConnect.

Jak widać, różnica pomiędzy relacjami inwestorskimi a często z nimi mylonymi obowiązkami informacyjnymi jest olbrzymia, a osoby stosujące te podstawowe pojęcia zamiennie powinny czym prędzej nadrobić zaległości i posługiwać się prawidłowym nazewnictwem.


Agnieszka Klejne