Aktualności

17.11.2014 | Jakość raportów spółek z rynku NewConnect - cz. 1: Raporty kwartalne

Przejrzysta polityka informacyjna, w tym rzetelne raporty giełdowe, są podstawą efektywnej komunikacji pomiędzy emitentami giełdowymi a akcjonariuszami, obligatariuszami, analitykami i potencjalnymi inwestorami. Przyjrzyjmy się więc tym raportom, biorąc pod lupę rynek NewConnect, który ma znacznie mniej rygorystyczne wymogi informacyjne niż rynek regulowany nadzorowany przez Komisję Nadzoru Finansowego.
 
Mniejsza ilość przepisów, dodatkowo o mniejszej szczegółowości, pozostawia emitentom dużą swobodę w określeniu zakresu informacji, które udostępniają do publicznej wiadomości. Zobaczmy, czy swoboda ta jest dobrze wykorzystywana.
 
W niniejszym artykule skupię się na raportach kwartalnych. Nie zamierzam jednak analizować formalnych błędów, np. czy zawierają one wszystkie wymagane przepisami elementy, czy termin publikacji jest zgodny z regulacjami, bądź czy raport został prawidłowo wysłany. Postaram się natomiast ocenić je z punktu widzenia głównego odbiorcy – inwestora, który m. in. na podstawie raportów okresowych, podejmuje swoje decyzje inwestycyjne i co kwartał wyczekuje dnia ich publikacji, z nadzieją, że znajdzie tam odpowiedzi na nurtujące go pytania.
 
Jak być powinno - zakres raportu kwartalnego
 
Formalnie raport kwartalny zawierać powinien skrócone sprawozdanie finansowe za kwartał roku obrotowego objętego tym raportem (co zostało wprowadzone dopiero od III kwartału 2013 r.) oraz dane porównywalne za analogiczny okres roku poprzedniego, dane narastająco w danym roku obrotowym, opis niepowodzeń i sukcesów oraz czynników (przede wszystkim nietypowych… ale nie tylko), które miały wpływ na osiągnięte wyniki, a także informacje o prowadzonych działaniach rozwojowych w przedsiębiorstwie. Ponadto musi zawierać takie elementy, jak opis grupy kapitałowej, informacje o zatrudnieniu, akcjonariacie i realizacji prognoz. Powinno się także umieścić wszelkie dodatkowe dane, których uwzględnienie w raporcie kwartalnym jest konieczne dla przedstawienia pełnego i rzetelnego obrazu aktualnej sytuacji majątkowej i finansowej emitenta.
 
Należy zwrócić uwagę, iż regulamin NewConnect określa wymagane minimum, które musi spełniać raport kwartalny. Tworząc go, emitenci powinni mieć na uwadze przede wszystkim jego cel nadrzędny, czyli podzielenie się z akcjonariuszami spółki wynikami finansowymi oraz informacjami na temat jej działalności w ostatnim kwartale. GPW na prowadzonych seminariach podkreśla, iż informacje okresowe powinny być sporządzone w sposób umożliwiający inwestorom ocenę wpływu przekazywanych informacji na sytuację emitenta lub na cenę akcji. Opis grupy czy struktura akcjonariatu są z reguły wszystkim znane, gdyż powinny być na bieżąco aktualizowane na stronie internetowej emitenta. To, co najbardziej interesuje czytelników raportów to, oprócz tabel finansowych, przede wszystkim wyjaśnienie poszczególnych pozycji finansowych, wszelkich anomalii z rachunku zysków i strat, bądź bilansu – przykładowo wytłumaczenie z czego wynika większy znaczący wzrost zobowiązań handlowych, kosztów usług obcych, czy też pozostałych kosztów operacyjnych? Ponadto wskazany jest opis wszelkich istotnych działań w zakresie sprzedaży, marketingu, czy produkcji, np. ile i dlaczego spadła sprzedaż danej kluczowej grupy asortymentowej, jaki był koszt przeprowadzonych kampanii reklamowych, lub jakie są mierzalne efekty optymalizacji, o której zarząd pisze w każdym raporcie? Warto byłoby także wskazać, czy w ostatnim czasie zmieniła się pozycja konkurencyjna przedsiębiorstwa oraz jakie są wyzwania realizowanej strategii rozwoju.
 
Jak jest - jakość merytoryczna raportów
 
Czy emitenci przykładają należytą wagę do jakości merytorycznej publikowanych raportów kwartalnych? Wielu tak, choć jest również bardzo duże grono spółek, które niechętnie dzielą się informacjami lub owszem, przekazują raporty rozbudowane, lecz niestety o niskiej wartości merytorycznej. Emitenci często w sposób lakoniczny stwierdzają, iż „żadne zdarzenia o charakterze nadzwyczajnym nie miały miejsca w ostatnim kwartale”, nie dodając ani słowa więcej. Na podstawie niektórych raportów można by stwierdzić, iż spółka w ogóle nie prowadziła działalności, gdyż z opisu wynika, że „nic się nie działo”. A dzieje się zawsze, tylko nie zawsze dobrze. O wydarzeniach, które mogą być odebrane w sposób negatywny spółki piszą niechętnie i niewiele.
 
W takich przypadkach inwestor jest zmuszony do samodzielnej interpretacji wyników. Co gorsza, dostarczane dane finansowe nierzadko zawierają błędy (np. niepoprawne liczby w rachunku przepływów pieniężnych, bądź źle wyliczone wskaźniki finansowe).
 
Innym problemem raportów kwartalnych jest dublowanie treści raportów bieżących, i to często słowo w słowo. Oczywiście rozumiem, że jeżeli wystąpiły istotne zdarzenia, które miały wpływ na działalność, to najpierw informujemy akcjonariuszy raportem bieżącym, później zaś powielamy część informacji w raporcie okresowym, aby przekazać w nim pełen obraz kwartału. Niemniej jednak kopiowanie raportów bez uzupełnienia o dodatkowy kontekst jest bezcelowe, bo nie niesie za sobą żadnej wartości dodanej dla czytelnika.
 
Powyższe braki w wielu przypadkach sprawiają, że raport nie daje inwestorom wymaganej wiedzy, a ich zainteresowanie spółką maleje.
 
Jakość graficzna raportów
 
De gustibus non disputandum est, z czym się absolutnie zgadzam i nie zamierzam przekonywać nikogo, iż jeden kolor jest ładniejszy od drugiego. Niemniej jednak raporty okresowe są pewnego rodzaju wizytówką firmy, a ich wygląd wskazuje na poziom zaangażowania w jego tworzenie. Niestety po wielu raportach widać, że zostały przygotowane na ostatnią chwilę lub przy małym wkładzie pracy. Jakie są tego przykłady? Jest ich wiele, choć najczęściej rzucają się w oczy takie elementy, jak niezamierzone użycie różnych czcionek (rodzajów i wielkości) w tekście, niejednolite (i często po prostu nieatrakcyjne) formatowanie tabel i wykresów, użycie zbyt jaskrawych lub zbyt wielu kolorów, wklejanie do raportu nieczytelnych skanów tabel, wykresów lub fragmentów tekstu, a także nieaktywny spis treści.
 
Mam wrażenie, że zarządy spółek zapominają, iż jakość i wygląd przekazywanych dokumentów wpływa na postrzeganie spółki i może mieć faktyczne przełożenie na jej wartość.
 
Zaangażowanie Spółki w tworzenie raportu
 
Do stworzenia dobrych raportów (zarówno pod kątem merytorycznym, jak i graficznym) potrzeba czasu oraz zaangażowania kilku osób, w tym członków zarządu. Raporty okresowe są bardzo ważnym elementem polityki informacyjnej spółki publicznej, a do ich stworzenia potrzebne są chęci, by w przyzwoity i wyczerpujący sposób podzielić się z inwestorami szczegółami dotyczącymi prowadzonej działalności. Jeżeli takich informacji brakuje, może to oznaczać, że tych chęci i tego zaangażowania po prostu zabrakło, a wniosek, że spółce po prostu nie zależy na opinii inwestorów, nasuwa się sam.
 
Dopracowany, estetyczny i po prostu atrakcyjny wizualnie raport przedstawiający kompleksową analizę wyników oraz wydarzeń jest wiarygodniejszą podstawą do podejmowania decyzji o zakupie akcji spółki. Transparentna polityka informacyjna może mieć faktyczny wpływ na wycenę rynkową emitenta, a rzetelnie przygotowany raport okresowy wzmacnia jego wiarygodność w środowisku analityków i inwestorów.


Alicja Świerkowska, PROFESCAPITAL